W pierwszym meczu sezonu 2010/2011 rozegranym na Stadionie Miejskim w Ząbkach Dolcan Ząbki przegrał z Ł.K.S. Łódź 0:2.
29 czerwca 2010 r. na boisku „Orlik” przy Szkole Podstawowej nr 2 w Ząbkach odbył się finał oraz mecz o 3 miejsce rozgrywek o Puchar Ząbkowskiej Ligi Szóstek Piłkarskich. W meczu o 3 miejsce zmierzyły się zespół Canon z Asami. Po zaciętym pojedynku, w którym przez długi czas utrzymywał się wynik remisowy, wygrały Asy 3:2. Trzy gole dla zwycięzców zdobył w tym meczu Marcin Charliński.
Burmistrz Miasta Ząbki – Robert Perkowski, Dyrektor Gimnazjum nr 1 – Karol Małolepszy oraz Dyrektor M.O.S.iR. – Jacek Romańczuk w czasie niedzielnego Festynu Miejskiego z okazji Dni Ząbek w Parku Miejskim wręczyli nagrody uczestnikom turniejów tenisa stołowego o Grand Prix’2009/2010 oraz zawodnikom biorących udział w rozgrywkach Ząbkowskiej Ligi Szóstek Piłkarskich.
W dniach 11 i 18 czerwca b.r. w Prywatnej Szkole Podstawowej w Ząbkach rozegrany został II Otwarty Turniej szachowy dla dzieci i młodzieży.
Oto wyniki:
Kategoria przedszkolaki:
1.Skassa Mikołaj
Fakty.wwl Sezon rozpoczęła również reaktywowana do rozgrywek drużyna rezerw Huraganu Wołomin. W pierwszym meczu zespół występujący w B klasie (VIII liga) zremisował ... |
Sezon rowerowy w pełni, również dla Rodzinnego Klubu Sportowego „Family Active”. Na przerwę nie ma czasu.

8 sierpnia w Supraślu kobyłkowski klub wziął udział w zawodach Mazovia MTB. To urokliwe miejsce nie miało nic wspólnego z trudną trasą maratonu, który już po raz czwarty organizowany był w tych okolicach. Trasa już po 5 km została poprowadzona po trudnym interwałowym terenie Puszczy Knyszyńskiej. Zawodnicy musieli zmagać się z trudnymi podjazdami i bardzo szybkimi, często niebezpiecznymi zjazdami. Łysa Góra i Wzgórza Krzemienne długo będą wspominane przez uczestników X edycji tegorocznej Mazovii. Maratonu, w którym nie brakowało dodatkowych atrakcji. Na mecie na uczestników czekały „Smaki Podlasia”, czyli kuchnia regionalna świetnie uzupełniająca braki utraconych kalorii na trasie. Podczas regeneracji sił można było posłuchać muzyki na żywo.
Po wrażeniach ostatnich dni postanowiliśmy nieco odpocząć, mając na uwadze plany wspinania się na kolejne szczyty w dniach następnych. Dzień upłynął nam po trosze na lenistwie, po trosze na zajęciach sportowych, po trosze na sprzątaniu. Dużo rozmawialiśmy na temat tego, co wydarzyło się do tej pory w trakcie obozu. Rozmawialiśmy także na trudne tematy w trakcie kolejnego wykładu. Dopiero wieczorem postanowiliśmy się udać na krótki spacer. Sromowce Wyżne, miejscowość, w której przebywaliśmy, leży zaraz nad tamą postawioną na Dunajcu. I właśnie na tą tamę postanowiliśmy się udać. Nie mieliśmy pojęcia, że widok, który rozpościerał się z tamy wywrze na nas tak ogromne wrażenie. Towarzyszyło nam ogólne wzruszenie, polało się kilka łez, lecz były to łzy szczęścia z faktu, iż jesteśmy tu wszyscy razem. Czasem ktoś wspomniał, iż jest mu źle, bowiem nasz obóz dobiegał końca.
W dniu 4 września harcerze z Hufca ZHP Wołomin wzięli udział w zajęciach na sztucznej ściance wspinaczkowej w Centrum Wspinaczkowe On Sight. Zajęcia odbywać się będą 2 razy w miesiącu na sztucznej ściance w Centrum Wspinaczkowe On Sight oraz w Szkole Alpinizmu W Pionie. Koszt 28 zł za wejście. W przypadku osób, które idą pierwszy raz koszt + 20 zł za instruktarz.
Kolejne spotkanie w październiku.
W przypadku chęci dołączenia do grupy : 609 151 307 oraz maxen.maxen@gmail.com
Po rozwinięciu można znaleźć odpowiedź Zarządu Transportu Miejskiego na ostatnie komentarze przedstawicieli niektórych podwarszawskich gmin i środków masowego przekazu w związku z podwyżką dofinansowania do wspólnego biletu.
“To haracz!” – te słowa, odnoszące się do współfinansowania organizowanej przez ZTM komunikacji podmiejskiej, powtarzają w ostatnim okresie - jak mantrę – zarówno podwarszawscy samorządowcy, jak i dziennikarze. “Mieszkańców czekają podwyżki!” – alarmuje jedna ze stacji telewizyjnych. Tego typu stwierdzenia przeczą nie tylko prawdzie, ale zdrowemu rozsądkowi i logice. Jak jest naprawdę?
Nie ma mowy o żadnych podwyżkach! Chodzi jedynie o częściowy udział gmin w finansowaniu usług komunikacyjnych, które same je zamawiają! Ale po kolei:
Rada m. st. Warszawy podjęła 11 marca 2004 r. uchwałę pozwalającą prezydentowi Warszawy podpisać porozumienia międzygminne z 22 gminami okołowarszawskimi. Celem porozumień było uregulowanie zasad organizacji i finansowania linii podmiejskich, organizowanych przez ZTM. Bezpośrednią przyczyną podpisania porozumień była potrzeba usankcjonowania komunikacji podmiejskiej, wynikająca z nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, która wymaga – do prowadzenia komunikacji miejskiej poza granicami administracyjnymi jednej gminy – utworzenia związku międzygminnego lub zawarcia międzygminnego porozumienia. Porozumienia te określają obecnie warunki, na których gminy przekazują Warszawie do realizacji część swoich zadań własnych, określonych przez ustawę o samorządzie gminnym, w zakresie obejmującym prawa i obowiązki wynikające z organizacji lokalnego transportu zbiorowego na terenie tych gmin. Obecnie ZTM ma podpisane, w imieniu m.st. Warszawy, porozumienia z 29 gminami. Planowane jest objęcie komunikacją miejską kolejnych.
Miasto st. Warszawa nie ma podstaw prawnych, by samodzielnie organizować transport podmiejski na terenie gmin, z którymi nie zawarło takiego porozumienia. Nie ma także podstaw do organizacji i finansowania przez m. st. Warszawę transportu w zakresie wykraczającym poza ramy finansowe ustalone w zawartym porozumieniu.
W tym miejscu warto podkreślić, że z biegiem lat kolejne gminy coraz bardziej rozumieją potrzebę współpracy przy organizowaniu na swoim terenie zintegrowanego ze stolicą transportu zbiorowego. Systematycznie rosnąca świadomość korzyści ze sprawnej obsługi komunikacyjnej przekłada się także na wzrost poziomu dofinansowania wspólnie organizowanych połączeń. Szczególnie warto zwrócić uwagę na to, że w ciągu ostatnich lat można zaobserwować dwukrotny wzrost wydatków gmin na komunikację w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
Wskazany powyżej wzrost był spowodowany m.in. rozszerzeniem zasięgu obowiązywania Wspólnego Biletu na kolej i komunikację ZTM oraz rozwojem sieci i wzrostem jakości połączeń linii podmiejskich. Niestety, także rosnącymi kosztami energii elektrycznej, paliwa i innych kosztów funkcjonowania komunikacji. Należy zauważyć, że coraz większa atrakcyjność warszawskiej komunikacji miejskiej wynika z systematycznie realizowanych działań skupiających się na odnowie taboru komunikacyjnego, poprawie oferty przewozowej i komfortu przejazdu. A to wymaga sukcesywnego zwiększania wydatków budżetowych na funkcjonowanie transportu zbiorowego. Warszawa zwiększa wydatki na funkcjonowanie komunikacji zbiorowej, z ok. 1 mld zł w roku 2004 do 1,9 mld zł w bieżącym roku. W przyszłym roku na ten cel miasto będzie musiało przeznaczyć ponad 2 mld zł! Ceny biletów nie rosną tak szybko, jak koszty funkcjonowania komunikacji co powoduje, że stopień pokrycia kosztów przez wpływy z biletów zmalał z ok. 45 proc. w roku 2004 do ok. 30 proc. w roku 2010.
Gminy zgłaszające akces do wspólnego systemu komunikacyjnego, a więc i taryfowego z Warszawą nie mogą, czerpiąc korzyści z integracji, negować potrzeby większego niż dotychczas finansowania komunikacji zbiorowej. To przecież one zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym są zobowiązane do zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie lokalnego transportu zbiorowego (art. 7 ust 1 pkt 4). Gminy dostrzegając wymierne korzyści dla swoich mieszkańców płynące z realizacji tych zadań w ramach zintegrowanego z Warszawą systemu transportowego (m.in. Wspólny Bilet, zwiększenie możliwości rozwoju osobistego mieszkańców, oszczędność czasu i pieniędzy, zmniejszenie zatłoczenia ulic, zwiększenia bezpieczeństwa) a także wieloletnie doświadczenie ZTM w organizacji komunikacji zbiorowej, powierzyły realizację tego zadania właśnie Warszawie. Konsekwencją tego jest, zgodnie z ust 2 wspomnianego artykułu, obowiązek udziału danej Gminy w kosztach realizacji powierzonego zadania. Mówiąc prościej, gminy – które zleciły realizację obsługi komunikacyjnej – muszą za nią zapłacić!
Średni udział współfinansowania przez gminy obsługi komunikacyjnej realizowanej na terenie aglomeracji w latach 2004-2006 wynosił tylko ok. 20 proc. kosztów ponoszonych przez ZTM. Wprowadzenie Wspólnego Biletu na połączenia kolejowe, rozwój sieci komunikacyjnej, odnowa taboru i poprawa oferty przewozowej są chyba wystarczającymi czynnikami uzasadniającymi wzrost tego dofinansowania. Jak już wspomniano wcześniej, większość gmin ma tego pełną świadomość i właśnie dlatego wskaźnik pokrycia kosztów przez gminy systematycznie rósł w kolejnych latach – do 25 proc. w 2008 r. i do 30 proc. w 2010 r. Na rok 2011, opracowując założenia budżetowe funkcjonowania komunikacji zbiorowej, ZTM założył wzrost udziału finansowania przez gminy do poziomu 40 proc. Należy zaznaczyć, że było to gminom systematycznie sygnalizowane już od początku 2007 r. Oczywiście taki udział dotyczy gmin znajdujących się w drugiej strefie taryfowej ZTM. Gminom, które chciałyby zostać objęte, analogicznie jak Warszawa, pierwszą strefą taryfową proponujemy udział w finansowaniu na poziomie 60 proc..
Wybór należy do danej gminy – czy chce znajdować się w 1. strefie taryfowej z niższymi opłatami za przejazdy przez pasażerów, ale wyższym poziomem dofinansowania przez gminę czy w 2. strefie taryfowej z niższym udziałem własnym, ale wyższymi cenami biletów dla pasażerów.
Nie można więc mówić o żadnym dyktacie ze strony Warszawy czy haraczu pobieranym przez ZTM. Każda gmina jest suwerenna i samodzielnie, w trosce o dobro swoich mieszkańców, podejmuje odpowiednie decyzje. Warszawa jako cel wielu podróży mieszkańców podwarszawskich gmin, dysponująca wyspecjalizowanym organizatorem transportu, służy jedynie daleko idącą pomocą w relacji zadań własnych tych gmin, nie pobierając z tego tytułu żadnych dodatkowych opłat. Nie ma natomiast uzasadnienia ani prawnego, ani ekonomicznego, aby gminy nie partycypowały – na odpowiednim do wielkości i jakości zamawianych usług poziomie udziału – w kosztach tych usług.
Zamawianie przez gminy usług komunikacyjnych w Warszawie można porównać z zamówieniem jakiejkolwiek innej usługi, np. mycia samochodu. Samochód można umyć samemu ponosząc tylko koszty wody, odpowiednich płynów i swojego czasu a można tę usługę zlecić wyspecjalizowanej myjni. Cena takiej usługi może być różna u różnych wykonawców, w zależności od stosowanych materiałów czy usług dodatkowych. Klient analizuje swoje potrzeby, swoje możliwości finansowe i podejmuje wybór najkorzystniejszego w danym momencie rozwiązania. Analogicznie jest w przypadku wyboru wariantu realizacji usług komunikacyjnych na terenie gminy. Gmina może w ogóle nie ingerować w ten aspekt usług pozostawiając to wolnemu rynkowi, może samodzielnie realizować usługi albo może podpisać stosowne porozumienia międzygminne z dowolną gminą, niekoniecznie Warszawą. Ale zawsze decyzja powinna zostać podjęta po uwzględnieniu potrzeb mieszkańców i możliwości finansowo-organizacyjnych danej gminy.
Artykuł pochodzi ze strony [ztm.waw.pl]
Kradzieże z włamaniem, kradzieże, nietrzeźwi kierujący od 27.08.2010 do 03.09.2010
Gdybym miał w jednym zdaniu opisać rok 2009? Był to rok protestów mieszkańców, przeciwko planom i decyzjom Jerzego Mikulskiego.
Gdybym miał w jednym zdaniu opisać rok 2009? Był to rok protestów mieszkańców, przeciwko planom i decyzjom Jerzego Mikulskiego.
(fot: © 2007 Kaiser Bräu GmbH & Co. KG)
03.09.2010
Piwo z zestawu CP "Dunkelweizen"
ZasypJuż w październiku mogą zacząć się prace na głównej mareckiej drodze. Oszczepnikos zadzwonił do drogowców i wydobył garść ciekawych informacji, które dodatkowo okrasił kilkoma postulatami na przyszłość…
Temat modernizacji Alei Piłsudskiego od dłuższego czasu spędzał mi sen z powiek, szczególnie że docelowo droga ta zupełnie zmieni przeznaczenie – z ruchliwej przelotówki na leniwą drogę – może gminną, może powiatową, ale na pewno służącą głównie mieszkańcom Marek. Nie da się ukryć, że dojdzie do tego za kilka lat, ale trzeba do problemu podchodzić strategicznie i z odpowiednim wyprzedzeniem – tak, aby uniknąć sytuacji, jaką mamy z obwodnicą – czyli załatwiania wszystkiego na ostatnią chwilę, walki o wpisanie do programu budowy dróg i środki finansowe. Dlatego niezmiernie ucieszyła mnie informacja, która została zamieszczona na stronie www.marki.pl o planowanym remoncie naszej drogi. Tym bardziej że w maju na spotkaniu w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) poruszaliśmy ten temat i usłyszeliśmy, że „na dziś” nie ma środków nawet na wymianę nawierzchni…
Jak tylko zatem dotarła do mnie informacja o pracach w Alei Piłsudskiego, zadzwoniłem do Bożej Woli (jak właściwie użyć tej nazwy? To tam właśnie znajduje się nasz rejon GDDKiA), by spytać, jakie prace rozpoczną się i kiedy…
Część pierwsza, czyli na co możemy liczyć
Udało mi się dowiedzieć, że podpisano już umowę z Bilfinger Berger na roboty. W zakres prac wchodzi praktycznie cała Aleja Piłsudskiego w Markach – aż do miejsca, gdzie będzie się kończyć modernizacja Trasy Toruńskiej. Prace będą podobne do weekendowych remontów dróg w Warszawie. Zfrezowana (zdrapana) zostanie nawierzchnia na głębokość około 10 cm i zastąpi ją nowa, zdecydowanie trwalsza i gładka jak pupa niemowlaka. Oczywiście sławetne, wystające studzienki będą wreszcie zrównane z nawierzchnią. Okazało się, że prowadzone są również rozmowy z naszą gminą na temat wymiany najbardziej zniszczonych chodników. Co więcej, planuje się w ciągu najbliższego roku naprawić bądź wymienić je na całym odcinku. A więc nie dość, że nasza droga zyska nową, równiutką nawierzchnię, to dodatkowo jest duża szansa na równe chodniki wzdłuż drogi i uprzątnięcie pyłu (tzw. określanego przez specjalistów jako P10) z poboczy. Ponadto na każdym skrzyżowaniu z drogami poprzecznymi zostanie wymieniona nawierzchnia na około 20-30 metrów w głąb. Nowa nawierzchnia zostanie objęta trzyletnią gwarancją, ale podobno ma wytrzymać zdecydowanie dłużej.
Część druga, czyli parę łyżek dziegciu
Nie ma co ukrywać, nawierzchnia po ubiegło/tegorocznej zimie była miejscami w fatalnym stanie. Okazało się, że załatanie największych ubytków nie pozwoli przetrwać kolejnej zimy. Niestety, planowana naprawa nie jest modernizacją, ale jedynie zwykłym remontem przywracającym drogę do należytego stanu. Bezwzględnie jest to dobra informacja, z góry przepraszam, że wymagam więcej.
Przydałoby się przy tej okazji pomyśleć o kilku innych sprawach.
1. Należy w trakcie takich prac zastanowić się nad organizacją ruchu. Szczególnie że za chwilę wystartuje miejski monitoring. Zrobienie monitorowanego buspasa na odcinku zaczynającym się przed ulicą Słoneczna a kończącym się za ulicą 11 listopada zdecydowanie poprawiłoby funkcjonowanie komunikacji zbiorowej. I po części usankcjonowało obecną sytuację, gdzie autobusy bardzo często korzystają z pasa skrętu w prawo jako swoistego buspasa.
2. można by postawić ekrany akustyczne w kilku miejscach, np. w okolicy parku obok gimnazjum. Oczywiście mówimy tu estetycznych ekranach z materiałów naturalnych, a nie kompozytów. Jest jeszcze kilka innych miejsc, gdzie by się przydały – np. okolice mareckich przedszkoli – musimy dbać o nasze pociechy!!!
3. trzeba pamiętać o tym, że docelowo funkcja Alei Piłsudskiego się zmieni. Jako kompensacja społeczna za lata uciążliwości nasza droga powinna zostać dostosowana w trakcie budowy obwodnicy do potrzeb mieszkańców naszego miasta. Tak, aby zamiast dzielić je na dwie części, stała się kręgosłupem Marek. Nie możemy się zgodzić, aby obecny remont, jakże konieczny, ale którego trwałość jest liczona na kilkanaście lat, zastąpił modernizację Alei Piłsudskiego w przyszłości. Dlatego już teraz trzeba zacząć się zastanawiać, jak ma ona wyglądać za kilka lat.
Część trzecia: by było lepiej, musi być gorzej, czyli kiedy kłopoty.
Aktualnie trwają prace nad organizacją ruchu w trakcie remontu. Trudna sprawa. Zwykle takie naprawy mają miejsce w wakacje. W naszym przypadku prace rozpoczną się na początku października i potrwają do końca miesiąca. Mają się odbywać głównie nocami, ale utrudnienia w ruchu i tak mogą być znaczne. Tak czy owak w listopadzie będzie można jechać Aleją Marszałka Piłsudskiego bez strachu o zawieszenie, a pasażer/ka będzie mógł/mogła spokojnie pić kawę bez ryzyka poparzeń…
Szczepan Ostasz

Europejskie Dni Dziedzictwa 2010
"Od pomysłu do przemysłu"

Europejskie Dni Dziedzictwa 2010
"Od pomysłu do przemysłu"
Mieszkańców powiatu wołomińskiego serdecznie zapraszamy na Powiatowe Zawody Strzeleckie które odbędą się w najbliższą sobotę 11 września 2010r. w godz. 10.00 do 13.30 na strzelnicy CWKS Legia w Rembertowie.Konkurencje strzeleckie to :
Karabin centralnego zapłonu kaliber 7,62 mm /typ kałasznikov/ 3+10 1/2nt23p
Pistolet centralnego zapłonu kaliber 9mm makarov 3+10 nt23p
Broń i amunicję oraz napoje i poczęstunek zabezpiecza organizator/składka 50zł/.Zawody prowadzic będą instruktorzy i sędziowie PZZS.
Zawody współfinansowane przez Powiat Wołominski w ramach realizacji zadania publicznego na organizację imprez sportowych dla mieszkańców Powiatu Wołominskiego.
Dojazd do strzelnicy [www.strzelectwo-legia.pl]
1 września br. w Wołominie odbyły się zebrania Zarządu oraz Rady Platformy Obywatelskiej RP w Powiecie Wołomińskim, na których opiniowano kandydatów w jesiennych wyborach samorządowych.
Po ustaleniu kształtu list do rad gmin oraz rady powiatu przez lokalne koła PO, przyszła kolej na ich zaakceptowanie przez Zarząd oraz Radę w Powiecie. Wydano także rekomendację osobom ubiegającym się o stanowisko wójta oraz burmistrza z ramienia Platformy.
Po ustaleniu kształtu list do rad gmin oraz rady powiatu przez lokalne koła PO, przyszła kolej na ich zaakceptowanie przez Zarząd oraz Radę w Powiecie. Wydano także rekomendację osobom ubiegającym się o stanowisko wójta lub burmistrza z ramienia Platformy.
Zgodnie z zaleceniem Zarządu mareckiego koła PO w pierwszej trójce każdej z naszych list (zarówno do rady miasta, jak i powiatu) znalazła się kobieta.
Paweł Pniewski
www.marki-platforma.org
1 września br. w Wołominie odbyły się zebrania Zarządu oraz Rady Platformy Obywatelskiej RP w Powiecie Wołomińskim, na których opiniowano kandydatów w jesiennych wyborach samorządowych.
Salon 24 Biorąc pod uwagę obecne zaangażowanie gmin Wołomin, Kobyłka czy Zielonka w ogromne, przekraczające niekiedy wieloletnie budżety, projekty kanalizacyjne czy ... |
Szanowni Honorowi Krwiodacy , informujemy, że w ostatniej chwili nastąpiła zmiana terminu przyjazdu specjalistycznego autokaru do poboru krwi. Akcja odbedzie sie 11 września , a nie jak zaplanowano (informacja na miejskich plakatach) 12 września w niedzielę. Za zmianę terminu KHDK "Krzyś" oraz OKiS serdezcnie przeprasza.
Od kilku lat są na topie . Nie ma chyba w Polsce osoby, która by nie znala Ich wielkich przebojów. W niedziele 12 września na placu Jana Pawła II w ramach DNI ZIELONKI o godzinie 20..00. wystapi znany i popularny zespoł FEEL Piotr Kupicha wokalista zespołu zapowiada prawdziwe i niepowtarzalne show.
Zapraszamy na prawdziwy hit DNI ZIELONKI 2010 . (red)
Podnosi się stan wody w rzece Długiej. Na bieżąco służby miejskie ( MPWiK Sp z o.o. oraz Straż Miejska) sprawdzają poziom rzeki na wodowskazach, a także na rowach magenta odprowadzajacych wodę.